Ten wpis nie będzie długi, ale ma dla mnie duże znaczenie, ze względu na mnogość numerów na polskiej scenie burleskowej i podobnie wielką ilość poglądów na tematy mocno polaryzujące całe polskie społeczeństwo.
O czym jest burleska zaangażowana społecznie?
Wspominałam o tym już we wpisie o gatunkach burleski – w tzw. neoburlesce nie brakuje numerów dotykających ważnych społecznie tematów. Numery te potrafią być zabawne, jak również smutne, wzruszające, a dla niektórych pewnie nawet obrzydzające. I tak mamy akty o:
- społeczności LGBT/tożsamości płciowej,
- okrucieństwie wobec zwierząt,
- ciałopozytywności i akceptacji siebie,
- weganizmie,
- zaśmiecaniu planety,
- uzależnieniach,
- mrocznej części ludzkiej natury,
- śmierci,
i pewnie wielu innych trudnych tematach, a których to aktów nie miałam jeszcze okazji zobaczyć. Każdy z tych tematów na bank jest w stanie skłócić co najmniej dwie osoby w tym kraju.
Dlaczego ja się “nie angażuję”?
I wiecie co? To wszystko jest totalnie okej.
Bo sztuka jest sztuką, gdy wzbudza emocje. Kto powiedział, że tylko te dobre? Jakbyśmy mieli w życiu tylko te pozytywne doznania, wszędzie skakałyby jednorożce i sypał się brokat, to nie szlibyśmy na przód – no bo kto chce opuszczać taki rozkoszny stan rzeczy?
Szanuję performerki, które mają odwagę zrobić numery “niewygodne”, trudne, takie, które mogą być bardzo różnie odbierane. Ale jednocześnie sama takich nie planuję. Dlaczego?
Bo tego NIE CZUJĘ.
Od początku odbieram burleskę jako sztukę, ale też rozrywkę, a burleskowe show – jako czas, w którym można przenieść się do tego jednorożcowo-brokatowego świata i zapomnieć o rzeczach złych czyhających na zewnątrz. Chcę swoimi występami i produkowanymi wydarzeniami dostarczać pozytywnych wrażeń i śmiech, pokazać piękno, bo z tych powodów sama weszłam w burleskę.
Każdemu wszystko
Zawsze powtarzam, że najlepszą cechą burleski jest to, że wszystko można, nic nie trzeba. Burleska jest wolna. Burleska jest plastyczna. Burleskę można wziąć i wyciągnąć z niej to, co najlepsze dla siebie. W burlesce można wyrazić siebie lub wprost przeciwnie – wejść w rolę kompletnie sprzeczną z własnym “ja”.
To wszystko można robić dla zabawy, dla manifestu, dla pieniędzy, dla satysfakcji, dla zajęcia stanowiska w ważnej sprawie – i każda z tych opcji jest okej.
Mam nadzieję, że ta różnorodność będzie obecna w naszym środowisku zawsze.